Ziabsia to była kotka… Wszyscy się jej bali, nawet jeden pan weterynarz odmówił badania, jak się na niego trochę zdenerwowała… Moja pierwsza kotka, którą przygarnęłam. Zaopiekowała się mną w trudnym czasie…
Rysiu, kotek ze śmietnika, charakterologicznie przeciwieństwo Ziabsi. Kotek o tak dobrym, przyjaznym charakterze… Wszystkie kolejne moje kotki adaptowały się u mnie szybko, bo Rysiu je akceptował. Kochałam i kocham wszystkie dziabągi, ale Rysiu ma specjalne miejsce…
Cdn.
